BAILEYS Sama Słodycz

13

BAILEYS Sama Słodycz - Cycuś

Umaszczenie:błękitne
Wzrost: 38 cm
Waga:15,5 kg
Data urodzenia:18.09.2009
Ojciec:J.Ch., Ch. Fransimo Blue Dream
Matka:Black Pearl De Presa Awangarda
Hodowca:M. i A. Wojciechowscy
L2HGA - clear (po rodzicach)
HC - clear (po rodzicach)
Zgryz: przodozgryz
Serce: bez zmian (2014)

W domu zwany Bucem lub Cycusiem, mój pierwszy staffik i miłość do tej rasy od pierwszego wejrzenia. Był niedużym samcem pochodzącym z jednej z pierwszych hodowli staffików w Polsce, która dochowała się błękitnych szczeniąt; jego ojciec to utytułowany, znany na świecie samiec, import z Wielkiej Brytanii.
Baileys to pełne emocji żywe srebro, na spacerach pełen energii nie do opanowania, a w domu spokojna przytulanka. Jego temperament był olbrzymi, miał w sobie mnóstwo zaangażowania do wszelkich form aktywności, choć jedne z jego ulubionych to przeciąganie oraz zabawa boomer ballem. Kochał też pływać - nawet nie trzeba było rzucać mu piłki, żeby nad morzem (ku mojemu przerażeniu) odpłynął kilkadziesiąt metrów od brzegu. Nie przepadał za innymi psami - lubił tylko swoje staffikowe współlokatorki i bardzo nielicznych kolegów.
Miał cechę mało typową dla swojej rasy - był psem jednego pana (czy raczej pani), a resztę świata w mniejszym lub większym stopniu ignorował. Lubił jednak dzieci i każdy mógł bez problemu go pogłaskać. Mimo swojej ogromnej żywiołowości był bardzo delikatny kontaktach z dziećmi i szczeniętami.
Zdrowie nie było jego najmocniejszą stroną - przez całe życie zmagał się z atopowym zapaleniem skóry (AZS), a w starszym wieku również z problemami z kręgosłupem, które stały się pośrednią przyczyną jego odejścia w maju 2021 roku.
Baileys nie był psem hodowlanym, ale honorowym mieszkańcem mojego domu, ukochanym pupilem i królewiczem na swoich włościach. Jego wkład w powstanie mojej hodowli jest wielki - gdyby nie on, kto wie; może zajęłabym się zupełnie inną rasą? Zawsze będzie wspominany z ogromną miłością, a jego odejście pozostawiło pustkę w moim domu i sercu.